Możesz mieć wrażenie, że na świecie dzieje się tyle co nigdy. Niepokój strzela każda możliwą dziurą i twoje racjonalne myślenie jest poddawane próbom odporności nieustannie.
Mechanizm jest taki:
- widzisz, słyszysz kolejny zatrważający news,
- dokładasz mieszankę prywatnego niepokoju (zdrowie, pieniądze, rodzina, praca) - cokolwiek w choć trochę nie idealnej formie będzie bzyczało alarmowo,
- w konsekwencji neuroprzekaźniki (GABA - kwas γ-aminomasłowy, serotoniny i noradrenaliny) oraz hormony (kortyzol i adrenalina) dadzą twojemu mózgowi nieźle popalić.
Mały przegląd historii ludzkich dziejów na uspokojenie:
- Do V wieku n.e. - epidemie, niewolnictwo na potęgę, padamy prawie jak muchy: po 30-tce prędzej cmentarz niż ciekawe perspektywy rozwojowe.
- Do X wieku n.e. - Rzym się rozkraczył, feudalizm w rozkwicie, jak przeżyłeś dzieciństwo (a nie było to takie hop-siup), to nawet do 40-tki dało radę dociągnąć (ale już raczej bez zębów).
- Do XV wieku n.e. - Czarna ospa likwiduje 60% ludności Europy - średnia długość życia skacze o kilka lat. Z założeniem, że spotyka cię cud - unikasz choroby, wojny i głodu. Aha, zakładamy że czasami omyje cię przypadkiem jakaś woda (bo higieny jeszcze nie wynaleziono - fuj, fuj!).
- Do XX wieku - n.e. - powoli ku lepszemu: medycyna staje się coraz bardziej naukowa, a pod koniec XIX wieku mycie rąk jako czynność higieniczna (nie rytualna wreszcie) zaczyna pozytywnie zaburzać statystyki zgonów.
A nasze mózgi - ciągle ewolucyjne i biologicznie te same! Gotowe na wszelki wypadek się lękać. Obecny zalew negatywnych informacji odbierają jako…prawdopodobny koniec wszystkiego (no, że wiesz: "nie będzie nic" - lada moment).
Pozostaje następująca higiena (przeskok z mycia rąk do również "mycia" mózgu):
1. Odpuść ogladanie programów informacyjnych - zabezpieczysz się przed atakiem badziewa (uwaga na skutek uboczny: nie będziesz zbyt aktualny_a w promocjach sieci sklepów wszelakich).
2. Rusz grupę! Choćby na codzienny spacer (uwaga na skutek uboczny: zobaczysz świat bez perspektywy ekranu smartfona).
3. Skup się, zamknij oczy na 10 minut i pooddychaj w spokoju (uwaga na skutek uboczny: szybciej będziesz potem zamykać tematy w pracy).
4. Porzuć stymulanty, przede wszystkim alkohol i nikotynę (uwaga na skutek uboczny: wątroba i płuca mogą pomyśleć, że to żarty).
5. Pogadaj z kimś o rzeczach nie z pierwszych stron portali (uwaga na skutek uboczny: możesz nie chcieć kończyć tej rozmowy).
6. Uśmiechnij się (uwaga na skutek uboczny: ktoś cię może zaprosić na kawę).
Oczywiste? Nie bardzo - sam łapię się na tym, że Internet mnie wciągnie czasami w jakieś bezsensowne wątki. Dlatego to napisałem, żeby sobie przypomnieć - może i tobie się przyda.
Ależ się dzieje!? Eee tam, bez przesady.
Bartosz Zamirowski
A tu wersja do słuchania i oglądania: