Twój mózg nie zawsze z tobą współpracuje. Jego atawistyczne mechanizmy mają cię ustrzec przed wyczerpaniem (pod każdym względem), czyli zapewnić przetrwanie. Nikt ci przy tym nie wyłącza mięśni, to ty w pewnym momencie uznajesz, że dalej się nie da, bo odczucie wysiłku rośnie i rośnie, aż w końcu odpuszczasz. Tym samym, na wszelki wypadek, poprzeczka odczuwalnego wyczerpania jest ustawiona dość nisko.
Branża motywacyjna uwielbia używać heroicznej narracji w tłumaczeniu, jak przekraczać bariery. A z racji tego, że Słowo na Poniedziałek ma bazować wyłącznie na materiale, który jest udowodniony naukowo, tak na serio, serio przedstawiam rozpiskę rzeczy, które w razie potrzeby przesuną cię dalej, niż sądzisz, poza twoje granice.
1. Kiedy zadziała self-talk?
Mówienie do siebie w czasie stresu, czyli wysiłku fizycznego lub psychicznego, potrzebuje wcześniejszej podbudowy. Po pierwsze treningu. Po drugie przygotowanej frazy, którą wybierzesz wcześniej i odpowiednio długo wbijesz sobie do głowy. Jeśli startujesz w zawodach sportowych z kontuzją, w chorobie, w niepełnej dyspozycji, takie słowa mogą brzmieć przykładowo: "Wykorzystuj to, co masz dziś do dyspozycji.", "Zwolnij, ale nie schodź.", "Dziś tyle. Jutro mierzymy od nowa.", "Ten jeden krok. Potem policzymy.", "To jest odczucie, nie awaria.", "Mózg negocjuje. Nie musisz przyjąć pierwszej oferty." Bardzo polecam: wypracuj swoją formułkę.
2.Nie zmęcz się umysłowo przed kluczowym wysiłkiem. Przed ważnym wydarzeniem, sportowym czy biznesowym spróbuj wypocząć mentalnie. Pomaga w tym optymalny sen i relaksacja, a przed samym wysiłkiem i w jego trakcie kofeina. Daj chwilę wytchnienia mózgowi, który ma wejść na wysokie obroty.
3.Sufit twojego wyczerpania jest warunkowy - zależy od wielu zmiennych i każdego dnia będzie inny. Więc sprawdź warunek: co dziś jest inaczej, ile masz snu za sobą, czy masz punkt odniesienia.
Czy potrzebujesz w ogóle przekraczać swoje granice? Zdecydowanie tak, tylko odpowiedz sobie najpierw, którą granicę i po co.
Po mojemu, brzmi to jak niezły przepis na sensowne życie.
Bartosz Zamirowski
A tutaj wersja do słuchania i oglądania:
