Jestem wielkim fanem tenisa i mam na koncie obejrzanych na żywo i w telewizji setki meczów. Szczególną uwagę zwracam na to, co dzieje się na koniec - przy siatce. Panowie przeważnie ściskają się i poklepują po plecach, jakby właśnie razem przeżyli wojnę, a Panie podają sobie dłonie tak, jak…jakby to powiedzieć? Jak się oddaje długopis w urzędzie.
Wniosek: faceci mają klasę, a kobiety…no? Uwaga, uwaga!
Benenson i Wrangham z Harvardu przejrzeli nagrania meczów z 44 krajów: tenis, tenis stołowy, badminton i boks. Wymyślili, że zmierzą czas dotyku po meczu, poza podaniem dłoni. W tenisie zwycięzca dotykał przegranego w 42,5% meczów męskich, a zwyciężczyni w 12,5% kobiecych (ranking i runda turnieju nie miały znaczenia).
Jeden z najmocniejszych kontrastów dał boks. Dwóch gości przez ileś rund próbowało sobie wzajemnie zrobić schaboszczaka z twarzy, a potem…się obejmują.
Grzebiąc w historii naszego gatunku możemy odnaleźć taką hipotezę badawczą ("male warrior"): facet musi mieć sojuszników na następną wojnę, więc nie może zbyt długo się obrażać.
Czyli to poklepanie po plecach wcale nie jest sentymentem, tylko…kalkulacją. Fuj! To zarządzanie koalicją, więc rekrutacja do drużyny na następną bitwę, zero ciepła!
Czyli u tenisistek podanie ręki bez uścisku może więc być po prostu uczciwe: "przegrałam, jest mi źle i nie będę udawać, że nie jest".
To kto tu właściwie udaje? Może to panie pokazują większą klasę?
W praktyce biznesowej, pomyśl: po ostrej naradzie ktoś idzie z Tobą na kawę, jakby nic się nie stało. Wiesz, czy to dojrzałość, czy rekrutacja do koalicji?
Benenson zwraca uwagę, że kobietom rywalizującym z kobietami może być trudniej i że HR powinien to widzieć.
Zarządzasz zespołem? Mam pytanie: nagradzasz zespół za szybkie pojednanie, czy za prawdziwe?
Bo wychodzi na to, że "klepanie przy siatce" nie oznacza, że konflikt jest rozwiązany.
Bartosz Zamirowski
PS
W badaniu z 2018 roku (studenci grający w quiz) okazało się, że mężczyźni dotykali się więcej także PRZED rywalizacją.
Może więc nie chodzi o pojednanie, tylko o to, że panowie po prostu lubią się trochę…poklepać?
A tutaj wersja do słuchania i oglądania:
