W czasie prowadzonych warsztatów często słyszę "ja jestem wzrokowcem", a że nie zawsze ze względu na czas i temat zajęć mogę się tym zająć, pozwól, że w tym Słowie na Poniedziałek omówię także inne złudzenia w nauce.
- 1. Nie ma dowodów, że nauka dopasowana do "stylu" daje lepsze efekty. Możesz woleć obrazki, ale uczysz się tak samo jak wszyscy, czyli nie jesteś ani wzrokowcem, ani słuchowcem, ani też innym dziwolągiem.
- 2. Formę nauki trzeba dostosować do treści, a nie osoby. Dlatego na geografii przydaje się mapa, a na lekcjach wymowy języka obcego - używanie paszczy własnej oraz słuchanie, jak ktoś inny emituje dźwięki.
- 3. Jeśli książka, z której się uczysz, wygląda jak neon nad nocnym klubem, gdyż fluoresco-zakreślanie jest twoją pasją, to znaczy, że wizualnie najładniejsze placebo w zdobywaniu wiedzy zadziałało na ciebie niezwykle skutecznie. Czytanie w kółko tego, co jest zaznaczone, daje dobre samopoczucie i słaby efekt pamięciowy (przegląd badań Dunlosky'ego i współpracowników z 2013 roku).
- 4. Generalnie myślenie "przeczytałem trzy razy, więc umiem" to najczęstsze kłamstwo, jakie mówimy sami sobie.
Hmm, to co zatem działa?
- 1. Najlepiej uczysz się wtedy, kiedy czujesz, że idzie ci najgorzej, bo prawdopodobnie sprawdzasz zasób wiedzy i wykryte w niej dziury cię frustrują.
- 2. Właśnie: zamknij notatki i zapisz, co pamiętasz.
- 3. Ucz się czegokolwiek: języka, fizyki, wiersza czy dowcipu, którym chcesz zakasować towarzystwo na okolicznościowym grillu, w krótkich sekwencjach z nawet kilkudniowymi przerwami, po których będziesz swoją wiedzę testować.
- 4. Używaj wyobraźni: hiszpańskie słówko "parada", czyli przystanek, weszło mi na wieki do głowy, kiedy wyobraziłem sobie tłum ludzi czekających na autobus jak na paradzie 1-majowej za dawnych czasów. Niestety w innych dziedzinach tzw. keyword mnemonic (skojarzenie słowa z obrazem) nie będzie już tak skuteczne.
Nauka powinna trochę poboleć, może nie jak ząb, bardziej jak zmęczone mięśnie nóg, które po odpoczynku poniosą cię z werwą, nawet w nieznane.
Bartosz Zamirowski
PS
Btw, nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś mówił, że jest "słuchowcem", i na Spotify umieszczam "Słowo na Poniedziałek" wyłącznie dla twojej wygody.
A tutaj wersja do słuchania i oglądania:
