Nie lubimy siebie w nieudanych chwilach, co nie?
Postanowienie redukcji wagi nie wyszło, słaby miesiąc w pracy, nieudźwignięta rozmowa z nastoletnim dzieckiem, przegrany mecz/turniej amatorskiego sportu.
Wymieniać można tak w nieskończoność. Wygląda, że ważne zobowiązania wobec siebie to droga od jednej porażki do drugiej. Czyli pasmo mniejszych albo większych rozczarowań. Podkopują wiarę w sens starań i odbierają chęć konsekwentnej realizacji planów.
Zarządzanie takimi zdarzeniami, kontrola swojego nastroju w chwilach słabości wymaga jakiegoś sensownego mechanizmu.
Oto moja propozycja, czyli: dyscyplina rozczarowań: 5 kroków - od porażki do działania.
Krok 1: Nazwij rozczarowanie
Zanim cokolwiek zrobisz, zatrzymaj się i precyzyjnie określ, co się nie spełniło. Nie ogólniki: „wszystko poszło źle", ale konkretnie: jakie było oczekiwanie, a jaka była rzeczywistość. Ten krok wymaga uczciwości bez oceniania siebie - chodzi o obserwację, nie wyrok.
Krok 2: Oddziel emocję od faktu
Rozczarowanie generuje bardzo konkretną narrację: „jestem do niczego", „nigdy mi nie wychodzi", „zmarnowałem_am czas".
To emocja, nie fakt. Faktem jest: „nie osiągnąłem_am celu X w czasie Y". Kluczowe rozróżnienie brzmi: emocja to sygnał, nie tożsamość. Utożsamianie się z porażką to najszybsza droga do demotywacji.
Krok 3: Zdiagnozuj przyczynę
Dopiero tu zaczyna się analiza. Pytania, które warto zadać:
- czy zabrakło mi kompetencji?
- zasobów lub czasu?
- czy cel był źle postawiony od początku?
A może zadziałały czynniki zewnętrzne, na które nie miałeś_aś wpływu?
Diagnoza musi być uczciwa - zbyt łatwo jest szukać przyczyn wyłącznie na zewnątrz albo wyłącznie w sobie.
Krok 4: Zdecyduj - ucz się lub odpuść.
To najbardziej niedoceniany krok. Zadaj sobie jedno pytanie: "Czy ten cel nadal ma dla mnie sens?" Jeśli tak - wyciągnij konkretną lekcję i idź dalej z nową wiedzą. Jeśli nie - świadomie i bez poczucia winy go porzuć. Oba wybory są dobre. Dyscyplina rozczarowań to nie upór. Czasem największą siłą jest umiejętność odpuszczenia celu, który przestał służyć.
Krok 5: Zdefiniuj kolejny, mały krok.
Nie plan na rok. Jedno konkretne działanie, które możesz podjąć w ciągu najbliższych 24 - 72 godzin. Małe kroki odbudowują sprawczość szybciej niż wielkie postanowienia. To właśnie tutaj rozczarowanie zamienia się w energię do działania.
3 pułapki do unikania w tym procesie:
Ruminacja - kręcenie się myślami w kółko wokół tego samego rozczarowania bez podjęcia żadnej decyzji. Pochłania energię i niczego nie rozwiązuje.
Suppresja - udawanie, że nic się nie stało. Stłumione rozczarowanie nie znika, wraca mocniej i w gorszym momencie.
Nadmierna analiza - skupianie się na szukaniu winnych zamiast na szukaniu rozwiązań. Analiza przyczyn (krok 3) ma sens tylko wtedy, gdy prowadzi do działania.
Napisałem to sobie kiedyś na małej karteczce, żeby nie zapomnieć co i jak robić.
Może tobie też się przyda.
Bartosz Zamirowski
A tu wersja do słuchania i oglądania:
